Baseny nad Maltą, o których od lat marzą poznaniacy, powstaną dopiero w 2011 r., czyli aż sześć lat później niż początkowo planowaliśmy. Ruszył właśnie kolejny przetarg na budowę Term Maltańskich.
Największe, najnowocześniejsze i - niestety - najdłużej przygotowywane - tak można określić poznańskie Termy, czyli kompleks basenów sportowych oraz aquapark ze zjeżdżalniami i rwącą rzeką. Ma wykorzystywać podziemne gorące źródła i stanąć na północnym brzegu Jeziora Maltańskiego. Inwestycja miała początkowo ruszyć jeszcze w 2002 r. Nic z tego nie wyszło. Najpierw brakowało pieniędzy, a kiedy się znalazły, pojawiły się kłopoty z pozwoleniem na budowę. Później na drodze stanęły procedury przetargowe. Kiedy w końcu konkurs ruszył, trzeba go było unieważnić, bo wycofał się jedyny chętny. Powodem była zbyt niska kwota (200 mln zł), którą miasto oferowało za zaprojektowanie i wybudowanie kompleksu.
W rezultacie na atrakcyjnych terenach wniesionych przez miasto do spółki Termy Maltańskie, zamiast wielbicieli wodnych sportów, ciągle hula wiatr. Jak na razie wywiał prezesa Term, który gwarantował, że upora się z inwestycją do końca 2009 r. Tymczasem w 2009 r. budowa może dopiero ruszyć.
Dlatego nowa szefowa spółki, Magdalena Wesołowska, jest ostrożna ze składaniem obietnic: - Realny termin podpisania umowy z firmą, która wybuduje nam aquapark, to koniec kwietnia przyszłego roku.
Na razie spółka ogłosiła konkurs na wykonawcę. Wesołowska: - Chcemy zachęcić jak najwięcej firm do wzięcia udziału w przetargu. I faktycznie zainteresowanie jest duże.
Do 3 stycznia 2008 r. spółka będzie zbierać wnioski od chętnych przedsiębiorstw, następnie zaprosi do drugiej tury pięciu najlepszych. Firmy będą miały 45 dni na przygotowanie oferty i podanie ceny. Wygra najtańsza (to jedyne kryterium konkursowe).
Wesołowska: - Dajemy zwycięzcy maksymalnie 36 miesięcy na realizację projektu.
Aquapark pochłania jednak nie tylko coraz więcej czasu, ale też pieniędzy. Najnowsza wycena opiewa na 244 mln zł netto. Radni już zgodzili się na wyłożenie z miejskiej kasy dodatkowych 100 mln zł na ten cel, resztę dołoży spółka.
Ostateczna kwota przeznaczona na Termy może być jeszcze wyższa. - Ale podamy ją dopiero w marcu, kiedy firmy już złożą swoje oferty - zastrzega Wesołowska.
Na tym jednak finansowe problemy się nie kończą. Poznań ma bowiem dostać z budżetu państwa 50 mln zł na budowę części sportowej. Kłopot w tym, że te pieniądze mieliśmy wykorzystać do końca 2009 r. Wesołowska: - Miasto ma negocjować z ministerstwem, żeby nam ich nie odebrali.
Tymczasem nasz sąsiad i rywal - Wrocław - wybudował aquapark w dwa lata. Podobny kompleks będzie miała w tym roku także Łódź.
- Byłam właśnie we Wrocławiu, mają tam naprawdę piękny aquapark, przyznaję to z ciężkim sercem - mówi Wesołowska. I zaraz dodaje: - Nasz będzie za to większy.
Z wrocławskim aquaparkiem też jednak nie jest wesoło. To prawda, stoi gotowy od kilku miesięcy, ale nie jest używany, bo miasto nie może dogadać się z niemieckim inwestorem.
gazeta.pl Poznań 28-11-2007
www.woda-scieki.com
czas najwyższy, aby w Poznaniu powstał taki aquapark - nawet okoliczne mniejsze miejscowości od dawna mają tego typu atrakcje
najnowsze informacje są bardziej optymistyczne - podobno budowa ma ruszyć w sierpniu tego roku, a przewidywany koniec to 2009 - trzymam kciuki
[…] Już wcześniej pisaliśmy o sprawie Term Maltańskich - oto ciąg dalszy sprawy. […]