Przyducha to znaczne zmniejszenie zawartości tlenu ozpuszczonego w wodzie. Jego ilość zależna jest miedzy innymi od czynników atmosferycznych, tym od ciśnienia i temperatury.
Objawy przyduchy są bardzo charakterystyczne. W początkowym stadium ryby zaczynają okazywać niecierpliwość, wykonują gwałtowne ruchy, by szybko podpływać pod powierzchnię wody i poprzez tzw. “dzióbkowanie” łapać powietrze. Skóra i skrzela bledną, pojawia się “mleczny śluz”.
Niekiedy następuje wytrzeszcz oczu. Z czasem pojawia się ogólne osłabienie, utrata równowagi, przewracanie się i w końcu ryby tracą
cierpliwość…
naprawdę warto pomyśleć zanim stanie się tragedia
dobrze, że do lata trochę czasu, ale słyszałam, że mroźna zima może zrobić taki sam bałagan jak lód na wodzie będzie gruby